Rzadkość: zdjęcie w cywilu, ok. 1922

Zagończyk II RP

red.

Ataman Bułak-Bałachowicz służył Polsce jak wierny pies. Mimo że nieraz go opuściła

10 maja 1940 roku, ulica Saska w okupowanej przez Niemców Warszawie. Funkcjonariusze gestapo i żandarmi zabierają z chodnika do samochodu ciało 57-letniego mężczyzny. Zwłoki zostają przewiezione do zakładu medycyny sądowej przy ul. Oczki i pięć dni później potajemnie pochowane. Jednak Warszawa huczy już od plotek: „Zginął po tym, jak zabił laską funkcjonariusza gestapo, który przyszedł go aresztować... Został zastrzelony z przejeżdżającej dorożki przez ludzi mówiących po rosyjsku... Podobno była to wspólna operacja Niemców i Rosjan...".

Pewne jest tylko jedno – Stanisław Bułak-Bałachowicz zdążył narazić się wszystkim. Mógł zostać dowódcą sowieckiej konnej armii, rosyjskim „białym" generałem, estońskim bohaterem narodowym lub białoruskim partyzantem. Wybrał Polskę, dla której wielokrotnie wyruszał na straceńcze, niemal samobójcze misje. Nigdy nie został za nie doceniony.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Mroczna zagadka

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat