Powiększenie

Niemieckie wojska na przedmieściach Warszawy – wrzesień 1939

Wpadka polskich archiwów

red.

Już na początku wojny i gestapo, i NKWD zdobyły dokumenty naszego wywiadu

Najnowsze odkrycia archiwistów pokazują, że sowieckie NKWD już wiosną 1940 roku miało niemal pełną wiedzę na temat pracowników i współpracowników wojskowej „dwójki". W rosyjskim Państwowym Archiwum Wojskowym w Moskwie znajduje się 20 tysięcy teczek z dokumentami przedwojennych polskich instytucji. Aż 14 tysięcy z nich to akta II Oddziału Sztabu Generalnego WP, czyli wojskowego wywiadu. Przez całe dziesięciolecia polscy historycy byli przekonani, że wpadły one w ręce sowieckich służb dopiero w maju 1945 roku, w Poczdamie, po zdobyciu przez Armię Czerwoną niemieckiego centralnego archiwum wojskowego. Jednak badania przeprowadzone w ostatnich latach przez dr Ewę Rosowską całkowicie zmieniają ten obraz. NKWD przejęło najcenniejsze archiwa „dwójki", w tym teczki personalne pracowników i agentury Referatu „Wschód", już w marcu 1940 roku. Konsekwencje tego były tragiczne.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

FOTOPLASTYKON - Urodziny prezydenta

150 lat temu, 1 grudnia 1867 r., urodził się Ignacy Mościcki, wybitny uczony i prezydent Polski w latach 1926–1939. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach patriotycznych. Studiował chemię na politechnice w Rydze. Działał w niepodległościowym ruchu socjalistycznym i przygotowywał nawet zamach na carskiego dygnitarza Josifa Hurkę, ale zagrożony aresztowaniem musiał wyemigrować. Kilka lat spędził w Londynie, gdzie poznał Józefa Piłsudskiego, z którym połączyła go wieloletnia przyjaźń. Później przeniósł się do Szwajcarii, gdzie rozpoczął karierę naukową, specjalizując się w elektrochemii. Po powrocie do Polski w 1912 r. jako uznany wynalazca został profesorem Politechniki Lwowskiej, a potem także jej rektorem. Był budowniczym polskiego przemysłu chemicznego. Miał na swoim koncie kilkadziesiąt patentów zagranicznych i krajowych. Gdy został prezydentem RP, prawa do patentów nieodpłatnie przekazał państwu polskiemu. Więcej o Ignacym Mościckim czytaj na str. 28.