Miscellanea

Wikipedia

Obraz pełen tajemnic

Marek Kotlarski

„Portret Antoine’a Lavoisiera i jego żony” jest nie tylko dowodem malarskiego kunsztu Jacques’a-Louisa Davida, ale również niezwykle ważną ilustracją zmian, 
jakim w XVIII w. podlegała pozycja naukowca w życiu społecznym

Republika nie potrzebuje uczonych ani chemików. Lekcja sprawiedliwości nie może zostać odłożona” – te słowa miał usłyszeć genialny francuski chemik Antoine Lavoisier od przewodniczącego trybunału rewolucyjnego Jeana-Baptiste’a Coffinhala, gdy poprosił go o kilkudniowe odroczenie kary śmierci w celu dokończenia eksperymentu naukowego. Lavosiera na gilotynę zaprowadziła praca w Ferme générale, prywatnym przedsiębiorstwie zajmującym się poborem podatków. Nowe władze rewolucyjne uznały 28 poborców za zdrajców i skazały ich na śmierć. Stało się to 8 maja 1794 r.

Arystokrata umysłu

Tak skończył genialny naukowiec, który jeszcze kilka lat wcześniej znajdował się u szczytu powodzenia. Widać to doskonale na namalowanym przez Jacques’a-Louisa Davida „Portrecie Antoine’a Lavoisiera i jego żony”. Obraz ten, dziś znajdujący się w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, jest dziełem niezwykłym. Nie dlatego, że przedstawia naukowca, gdyż takie dzieła były znane już wcześniej. Niezwykła jest bowiem sama forma portretu namalowanego przez Davida. Wybitny chemik (1), na obrazie wraz z żoną Marie-Anne Pierrette Paulze (2), która pomagała mu w jego naukowych badaniach, został sportretowany w sposób, w jaki dotąd portretowano królów, dostojników Kościoła czy arystokratów. Całopostaciowy wizerunek naturalnej wielkości był dotąd zarezerwowany dla nielicznych, najczęściej związanych z panującymi dynastiami czy pełniących ważne funkcje państwowe lub kościelne. Oświecenie zmienia ten stan. Wiek rozumu sprawia, że arystokrację krwi zastępuje nowa arystokracja – w tym wypadku rozumu właśnie.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Wojna, której zabrakło

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

Piotr Bożejewicz

Chińska hiszpanka z Ameryki

W czasie wojny zwykły czytelnik gazet więcej wiedział o epidemii grypy w Hiszpanii niż we własnym mieście, bo tylko w państwach neutralnych cenzura nie wydzielała informacji