Korzenie nowoczesności

źródło: Forum
Krzysztof Wojciewski

Skradzione zwycięstwo

Jan Piński

Generał Tadeusz Rozwadowski jest prawdziwym architektem zwycięstwa nad bolszewikami w bitwie warszawskiej 1920 r.

Bitwa warszawska 1920 r. rozegrana w dniach 14–16 sierpnia jest uważana za największe zwycięstwo polskiego oręża od czasu bitwy wiedeńskiej 1683 r. Według brytyjskiego polityka i pisarza Edgara Vincenta D’Abernona, była to wręcz 18. decydująca bitwa w historii ludzkości. W powszechnej świadomości autorem sukcesu jest marszałek Józef Piłsudski. Prawda jest jednak inna. Pomysłodawcą i wykonawcą zwycięskiego uderzenia był gen. Tadeusz Rozwadowski, szef Sztabu Generalnego Naczelnego Dowództwa. Po zamachu majowym i przejęciu władzy Piłsudski nie tylko niszczył wszelkie dowody wskazujące na prawdziwy przebieg wydarzeń wokół bitwy warszawskiej, ale także kazał uwięzić generała. W 95. rocznicę zwycięstwa pokazujemy, jak naprawdę wyglądała bitwa, dzięki której obroniliśmy niepodległość i uratowaliśmy Europę przez zalewem bolszewickiej zarazy.
Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Manipulacja historią

Przez 50 lat po wojnie byli czczeni jako jedyni walczący za wolność Polski. Berlingowcy. Potem nazywani kościuszkowcami. Zbieranina biednych, wygłodzonych ludzi.

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

AN

FOTOPLASTYKON - Pierwszy amant II RP

Aleksander Żabczyński był wyjątkowo przystojnym mężczyzną.Ale ten dar stał się piętnem – przedwojenni reżyserzy obsadzali go głównie w rolach kochliwych bon vivantów. Ówcześni krytycy filmowi nierzadko kręcili nosem na kolejne ekranowe występy Żabczyńskiego. Ale publiczność, zwłaszcza jej piękniejsza część, takich kreacji od aktora oczekiwała. „Pod Żabczyńskiego” pisan więc scenariusze i piosenki. Do dziś przetrwały przeboje z filmów: „Ada! To nie wypada!” (1936 r., „Nie kochać w taką noc”), „Jadzia” (1936 r., „Jak drogie są wspomnienia”), „Pani minister tańczy” (1937 r., „Na moje wady nie ma rady”), „Zapomniana melodia” (1938 r., „Już nie zapomnisz mnie”), a także piosenka ze ścieżki dźwiękowej do polskiej wersji „Królewn Śnieżki...” (1938 r.) – „Piosnkę znam tylko jedną”. Więcej o jego błyskotliwej karierze w II Rzeczypospolitej, żołnierski heroizmie w czasie II wojny światowej oraz powojennych występach w warszawskich teatrach czytaj na s. 84.

Paweł Łepkowski

Manipulacja historią

Przez 50 lat po wojnie byli czczeni jako jedyni walczący za wolność Polski. Berlingowcy. Potem nazywani kościuszkowcami. Zbieranina biednych, wygłodzonych ludzi.