Korzenie nowoczesności

źródło: Forum
Krzysztof Wojciewski

Skradzione zwycięstwo

Jan Piński

Generał Tadeusz Rozwadowski jest prawdziwym architektem zwycięstwa nad bolszewikami w bitwie warszawskiej 1920 r.

Bitwa warszawska 1920 r. rozegrana w dniach 14–16 sierpnia jest uważana za największe zwycięstwo polskiego oręża od czasu bitwy wiedeńskiej 1683 r. Według brytyjskiego polityka i pisarza Edgara Vincenta D’Abernona, była to wręcz 18. decydująca bitwa w historii ludzkości. W powszechnej świadomości autorem sukcesu jest marszałek Józef Piłsudski. Prawda jest jednak inna. Pomysłodawcą i wykonawcą zwycięskiego uderzenia był gen. Tadeusz Rozwadowski, szef Sztabu Generalnego Naczelnego Dowództwa. Po zamachu majowym i przejęciu władzy Piłsudski nie tylko niszczył wszelkie dowody wskazujące na prawdziwy przebieg wydarzeń wokół bitwy warszawskiej, ale także kazał uwięzić generała. W 95. rocznicę zwycięstwa pokazujemy, jak naprawdę wyglądała bitwa, dzięki której obroniliśmy niepodległość i uratowaliśmy Europę przez zalewem bolszewickiej zarazy.
Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

FOTOPLASTYKON - Urodziny prezydenta

150 lat temu, 1 grudnia 1867 r., urodził się Ignacy Mościcki, wybitny uczony i prezydent Polski w latach 1926–1939. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach patriotycznych. Studiował chemię na politechnice w Rydze. Działał w niepodległościowym ruchu socjalistycznym i przygotowywał nawet zamach na carskiego dygnitarza Josifa Hurkę, ale zagrożony aresztowaniem musiał wyemigrować. Kilka lat spędził w Londynie, gdzie poznał Józefa Piłsudskiego, z którym połączyła go wieloletnia przyjaźń. Później przeniósł się do Szwajcarii, gdzie rozpoczął karierę naukową, specjalizując się w elektrochemii. Po powrocie do Polski w 1912 r. jako uznany wynalazca został profesorem Politechniki Lwowskiej, a potem także jej rektorem. Był budowniczym polskiego przemysłu chemicznego. Miał na swoim koncie kilkadziesiąt patentów zagranicznych i krajowych. Gdy został prezydentem RP, prawa do patentów nieodpłatnie przekazał państwu polskiemu. Więcej o Ignacym Mościckim czytaj na str. 28.