Temat numeru

źródło: HISTORY

Krwawe dzieci Odyna

Paweł Łepkowski

Wikingowie od lat rozpalają naszą wyobraźnię. Do niedawna byli ukazywani jako silni, brodaci blondyni w hełmach z rogami. Ten fałszywy obraz zmienił najnowszy serial Michaela Hirsta zrealizowany dla kanału History. Ale i to dzieło nie uniknęło przekłamań i nieścisłości

 

W naszej kulturze wikingowie są kojarzeni ze skandynawskimi wojownikami, którzy przez trzy stulecia budzili grozę w całej Europie. Jest to obraz tylko częściowo prawdziwy. W rzeczywistości rozwój społeczności, które dzisiaj nazywamy wikingami, był o wiele bardziej złożony. Nie byli oni jedynie piratami i grabieżcami, ale także kupcami, rzemieślnikami, rolnikami, rybakami i znakomitymi budowniczymi. Dotarli od dorzecza Wołgi aż po kalifat Andaluzji, od Oceanu Atlantyckiego aż po Morze Kaspijskie.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

FOTOPLASTYKON - Urodziny prezydenta

150 lat temu, 1 grudnia 1867 r., urodził się Ignacy Mościcki, wybitny uczony i prezydent Polski w latach 1926–1939. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach patriotycznych. Studiował chemię na politechnice w Rydze. Działał w niepodległościowym ruchu socjalistycznym i przygotowywał nawet zamach na carskiego dygnitarza Josifa Hurkę, ale zagrożony aresztowaniem musiał wyemigrować. Kilka lat spędził w Londynie, gdzie poznał Józefa Piłsudskiego, z którym połączyła go wieloletnia przyjaźń. Później przeniósł się do Szwajcarii, gdzie rozpoczął karierę naukową, specjalizując się w elektrochemii. Po powrocie do Polski w 1912 r. jako uznany wynalazca został profesorem Politechniki Lwowskiej, a potem także jej rektorem. Był budowniczym polskiego przemysłu chemicznego. Miał na swoim koncie kilkadziesiąt patentów zagranicznych i krajowych. Gdy został prezydentem RP, prawa do patentów nieodpłatnie przekazał państwu polskiemu. Więcej o Ignacym Mościckim czytaj na str. 28.