Powiększenie

źródło: ARCHIWUM AUTORA

Pierwszy lot nad Anglią

WITOLD URBANOWICZ

Opowieść o walce powietrznej najlepszego pisarza wśród lotników – generała Witolda Urbanowicza. O jego wojennych przygodach i niezwykłych dokonaniach możemy przeczytać w książce „As. Wspomnienia legendarnego dowódcy Dywizjonu 303”. Oto jej fragment

Srebrne puchary napełniono po raz dziesiąty. Było nas dwunastu: sześciu Anglików i tyluż Polaków. Tak już było w tradycji naszego kasyna: tyle piw, ilu myśliwców w barze.

– Dociągniemy do tuzina? – zapytał Skalski. – Na to wygląda – odpowiedział Witorzeńć.

Wyszliśmy przed kasyno po tym dwunastym. Zachodzące słońce rzucało skośne promienie na zielone trawniki, obramowane rzędami astrów i nasturcji.

– Jutro rozjeżdżamy się, każdy w swoją stronę – przerwał milczenie Skalski.

– Ciekaw jestem, jak będzie wyglądać nasza dwunastka za ćwierć wieku – powiedziałem.

– Po tylu latach? – uśmiechnął się Witorzeńć.

Było to zaledwie kilkanaście godzin przed bitwą o Wielką Brytanię. Z sześciu angielskich myśliwców nie przeżył bitwy żaden. Z naszej polskiej szóstki poległo dwóch.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Boży obłąkaniec

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

AN

Fotoplastykon-Boska Ordonka

Hanka Ordonówna naprawdę nazywała się Maria Anna Pietruszyńska. Była córką ubogiego warszawskiego kolejarza i początkowo nic nie wskazywało na to, że w przyszłości zrobi tak oszałamiającą karierę. Swój sceniczny sukces zawdzięczała nie tylko wrodzonemu talentowi, ale też tytanicznej pracy. W dwudziestoleciu międzywojennym należała do grona największych gwiazd kabaretów i rewii w stolicy. Nie miała głosu jak dzwon, a mimo to śpiewane przez nią piosenki, jak choćby „Miłość ci wszystko wybaczy” czy „Na pierwszy znak”, nuciła cała Polska. Kochało się w niej wielu mężczyzn, ale ona w 1931 r. poślubiła hrabiego Michała Tyszkiewicza. O sukcesach i romansach, wojennej tułaczce i późniejszych dramatycznych losach Ordonki czytaj więcej na str. 84–87. AN