Miscellanea

Sztuka w czasach PRL

STEFANIA KRZYSZTOFOWICZ-KOZAKOWSKA

Wszystkie dziedziny życia były wówczas podporządkowane obowiązującej doktrynie i komunistycznym władzom. Paradoksalnie w świecie artystycznym doszło do erupcji wielkich talentów i indywidualności. By móc tworzyć, flirtowali z władzą, igrali z cenzurą i toczyli nierówną walkę o zachowanie własnej tożsamości

Czasy PRL – Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej – to dla sztuki i jej twórców okres wyjątkowo trudny, pełen paradoksów. Wszechobecna cenzura, frustrująca żelazna kurtyna, ciągłe inwigilacje i totalne zakłamanie stały się dla środowisk artystycznych dopingiem do szukania wolności i nieustannego doganiania Zachodu. Erupcja wielkich talentów widoczna była we wszystkich dziedzinach sztuki.

Bój o prawo do realizacji projektów toczyli architekci, a malarze, artyści najbardziej uzależnieni od dyktatu polityki, konsekwentnie szukali niezależności. Grafika fascynowała warsztatem, plakat polski podbił świat. Pełną nobilitację zyskała tkanina, mówiło się nawet o „szkole polskiej”. Był to także znakomity czas dla ceramiki i szkła artystycznego. Sukcesy święcił design. Nigdy polska sztuka nie była tak uzależniona od sytuacji politycznej jak w latach 1945–1989. Ale paradoksalnie socrealizm w PRL okazał się dla twórców okresem wyjątkowej mobilizacji intelektualnej i artystycznej.  

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Mroczna zagadka

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

AN

Fotoplastykon - Dziewczyna o smutnych oczach

Zanim Jadwiga Andrzejewska po raz pierwszy stanęła przed kamerą, zadebiutowała w teatrze. Miała wówczas 17 lat. Zwykle krytyczny Antoni Słonimski porównał jej sceniczną ekspresję do aktorstwa Lillian Gish, gwiazdy amerykańskiego kina niemego. Przed wojną Jadzia zagrała w kilkunastu filmach, jednak w większości były to role drugoplanowe. I cóż z tego, chciałoby się rzec, skoro po latach, gdy ogląda się ocalałe kopie, to właśnie Andrzejewska przyciąga uwagę widzów jak mało kto. Z jednej strony, jej naznaczone egzystencjalnym bólem spojrzenie predestynowało ją do ról dramatycznych. Z drugiej, dziewczęca uroda i perlisty śmiech dawały jej szansę w kabarecie i komedii. W efekcie grane przez nią bohaterki nigdy nie były oczywiste, zaskakiwały skalą emocji i ekspresji. I choć nie została gwiazdą formatu Jadwigi Smosarskiej czy Elżbiety Barszczewskiej, to publiczność ją uwielbiała, a krytycy doceniali. Więcej o artystycznej drodze „dziewczyny o smutnych oczach” na s. 76.

Paweł Łepkowski

Mroczna zagadka