Powiększenie

Krwawa hrabina z Transylwanii

Malwina Użarowska

Elżbietę Batory nazywano wampirzycą z Transylwanii. Opowiadano, że własnoręcznie zakatowała ponad 600 służących. Czy legendy opierają się na faktach, czy powstały na użytek spisku, który miał usunąć waleczną kobietę ze sceny politycznej?

Legenda o Elżbiecie Batory przedstawia ją jako morderczynię wszech czasów. Sadystyczną dewiantkę, która znęcała się nad młodymi służącymi, a gdy ich już zabrakło, także nad szlachciankami przybywającymi do niej na edukację. Sztuki zadawania bólu miała nauczyć się od męża, którego przerosła wprawą, kreatywnością i skalą przedsięwzięcia. Po jego śmierci obsesja kąpania się we krwi dziewic popchnęła ją do częstych podróży, gdy okoliczni mieszkańcy zaczynali się niepokoić zmasakrowanymi trupami pojawiającymi się w okolicach zamku. W piwnicach posiadłości w Čachticach znajdowała się sala tortur z wymyślnymi urządzeniami do zadawania bólu. Katalog męczarni był ogromny. Nieuważnym szwaczkom wbijała szpilki pod paznokcie, zaszywała usta lub kaleczyła je nożyczkami. Pokojówki zimą oblewała wodą i wystawiała na mróz, latem zaś kazała je smarować miodem i zostawiać na pastwę owadów. Chłosta, okaleczanie i przypalanie były codziennością. W przerwach między wojaczkami mąż hrabiny przyłączał się do tych sadystycznych zabaw.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Zjednoczyć lud Księgi

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

Fotoplastykon - Powstanie warszawskie

1 sierpnia 1944 r. o godzinie 17 wybuchło najtragiczniejsze powstanie w historii Polski, w czasie którego zginęło ok. 150 tys. Polaków, wśród których większość stanowili cywile. Po upadku powstania Niemcy zniszczyli 45 proc. budynków stolicy, w tym 72 proc. zabudowy mieszkaniowej. 27 listopada 1944 r. w akcie najwyższego barbarzyństwa wysadzili w powietrze Zamek Królewski. Podobny los spotkał 25 kościołów, niemal wszystkie szkoły, uczelnie i szpitale. 90 tys. warszawiaków wysłano do pracy niewolniczej w Niemczech, a 60 tys. osadzono w obozach koncentracyjnych. PŁ