Felietony

Koincydencja

Piotr Bożejewicz

Brytyjczycy nie odszyfrowaliby słynnej depeszy Zimmermanna, gdyby wcześniej nie zdobyli klucza do niemieckich szyfrów. Pomogli im w tym sami Niemcy

Mówią, że świat jest jednością, w której każdemu elementowi da się przypisać związek z czymś zupełnie innym. Podobno nadmierne spożycie kawy w Warszawie może skutkować powodzią w Bangladeszu, choć nie wszystkie implikacje widać gołym okiem.

Na przykład wiemy (a jeszcze więcej się domyślamy), w jaki sposób telegram Zimmermanna wpłynął na przebieg i wynik Wielkiej Wojny. Jednak historię tę zwykło się kończyć lądowaniem Jankesów w Europie, a najdalej widokiem klęski Niemiec w 1918 r. A przecież pewne okoliczności związane z depeszą jak ogniste chochliki przeskoczyły nad międzywojniem, łącząc się wprost z pierwszymi strzałami następnej wojny światowej.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Wielka mistyfikacja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

BOGUSŁAW CHRABOTA

Polscy piraci z Karaibów

Niektórzy polscy legioniści wysłani na Haiti osiedlili się na wyspie, dając początek tamtejszej Polonii. Wielu jednak zasiliło szeregi bukanierów i uprawiało rozbój całkiem jak filmowy Jack Sparrow