Korzenie nowoczesności

źródło: Wikipedia

Krawiec, który został prezydentem

Paweł Łepkowski

Historia Andrew Johnsona, 17. prezydenta Stanów Zjednoczonych, jest niezwykle inspirująca. Dzięki niebywałemu uporowi sam zdobył wykształcenie i wbrew przeciwnościom losu został najważniejszą osobą w Ameryce. Ale kiedy już los wyniósł go na szczyty władzy, szczęście się odwróciło i o mało nie stał się pierwszym prezydentem usuniętym z urzędu

 

To prawdziwie amerykańska historia – od skromnego krawca z Tennessee do prezydenta Stanów Zjednoczonych. Andrew Johnson był jedynym prezydentem USA, który nigdy nie chodził do szkoły. Z tego powodu nie umiał czytać i pisać aż do 18. roku życia. Jakże często pisząc o Amerykanach, podkreślałem, że większość ich przywódców wywodziła się z biednych rodzin pogranicza. Jednak w przypadku rodziny Andrew Johnsona nie można nawet mówić o ubóstwie, tylko o skrajnej nędzy. Jego ojciec Jacob Johnson (ur. 1779 r.) był człowiekiem niepiśmiennym i ledwo wiązał koniec z końcem, parając się różnymi zajęciami. Imał się prac sezonowych na roli, był portierem w hotelu lub policjantem. Chociaż był biednym człowiekiem, miał szlachetny charakter, czego dowodzi fakt, że stracił życie podczas próby ratowania tonącego człowieka.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.
ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

Fotoplastykon-Moda plażowa

Na przełomie lat 20. i 30. XX wieku pojawiła się moda na jednoczęściowe stroje plażowe, przypominające dzisiejsze kostiumy kąpielowe. Jeszcze na początku lat 20. obowiązywały jednoczęściowe trykoty z dość długimi rękawami, zabudowanym dekoltem i nogawkami sięgającymi do połowy uda. Z roku na rok rękawki i nogawki ulegały skróceniu, aż pod koniec lat 30. pojawił się kostium dwuczęściowy. Nie było to jeszcze słynne bikini, które podbiło plaże tuż po II wojnie światowej, ale pierwsza oznaka nadchodzącej swobody obyczajowej.

Piotr Bożejewicz

Tymczasowa wieczność

Do 1917 r. Kanadyjczycy obywali się bez podatku dochodowego. Wprowadzono go w trzecim roku Wielkiej Wojny jako doraźne rozwiązanie na nadzwyczajne czasy. I tak już zostało