Powiększenie

źródło: NAC

Doktor od ważnych spraw

Piotr Bożejewicz

Snobistyczny, tajemniczy i podejrzany klub Bilderberg jest dokładnie taki jak jego założyciel – dr Józef Retinger

Telewizje i reporterzy są nieodłącznym elementem konferencji na szczycie, lecz na doroczne spotkania klubu Bilderberg żadna redakcja nie uzyska akredytacji. Nie ma relacji z obrad, uścisków dłoni przed kamerami, wywiadów i konferencji prasowych. Nawet w najtajniejszych archiwach nie leżą stenogramy obrad, ponieważ niczego nie wolno protokołować. Chociaż od 1954 r. w spotkaniach wzięło udział tysiące osób, zdumiewa brak przecieków prasowych i przypadków niedyskrecji, nawet w wydanych pośmiertnie pamiętnikach. Demokratyczną nowością jest publikowanie listy gości – przedtem tożsamość uczestników skrywały przyciemnione szyby limuzyn i kordony policji  – lecz opinie mówców nadal są tajemnicą spotkań.

Człowiek cienia

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Mroczna zagadka

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

AN

Fotoplastykon - Dziewczyna o smutnych oczach

Zanim Jadwiga Andrzejewska po raz pierwszy stanęła przed kamerą, zadebiutowała w teatrze. Miała wówczas 17 lat. Zwykle krytyczny Antoni Słonimski porównał jej sceniczną ekspresję do aktorstwa Lillian Gish, gwiazdy amerykańskiego kina niemego. Przed wojną Jadzia zagrała w kilkunastu filmach, jednak w większości były to role drugoplanowe. I cóż z tego, chciałoby się rzec, skoro po latach, gdy ogląda się ocalałe kopie, to właśnie Andrzejewska przyciąga uwagę widzów jak mało kto. Z jednej strony, jej naznaczone egzystencjalnym bólem spojrzenie predestynowało ją do ról dramatycznych. Z drugiej, dziewczęca uroda i perlisty śmiech dawały jej szansę w kabarecie i komedii. W efekcie grane przez nią bohaterki nigdy nie były oczywiste, zaskakiwały skalą emocji i ekspresji. I choć nie została gwiazdą formatu Jadwigi Smosarskiej czy Elżbiety Barszczewskiej, to publiczność ją uwielbiała, a krytycy doceniali. Więcej o artystycznej drodze „dziewczyny o smutnych oczach” na s. 76.

BOGUSŁAW CHRABOTA

Ostatnia przystań templariuszy

Zanim żołnierze Filipa Pięknego wdarli się do paryskiej Temple, archiwum templariuszy, cenne artefakty, złote kielichy i krucyfiksy zniknęły. Jakie były losy skarbu?