Powiększenie

źródło: AFP

Izraelska pogoń za bombą atomową

Konrad Szelest

W połowie lat 60. Mosad i Lakam (Biuro Łącznikowe do spraw Naukowych) przeprowadziły tajną operację pod kryptonimem „Plumbat”, której celem było wsparcie izraelskiego programu budowy bomby jądrowej

Rząd Izraela w 1965 r. zdecydował się na tzw. opcję Samsona, która zakładała dostęp Sił Obronnych Izraela do broni nuklearnej. Tel Awiw uważał, że posiadanie bomby atomowej będzie doskonałą ochroną przed niespodziewanym atakiem ze strony państw arabskich. Największy problem stanowił jednak brak wzbogaconego uranu. Pieczę nad zapasami i wydobyciem cennego pierwiastka sprawowała Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA), w praktyce sterowana przez Stany Zjednoczone. Amerykanie uważali, że na Bliski Wschód nie może trafić nawet najmniejsza ilość tlenku uranu pozwalająca na konstrukcję bomby jądrowej. Dla przypomnienia był to okres wyjątkowego napięcia między Izraelem a państwami arabskimi. Zarówno w Kairze, jak i Tel Awiwie pamiętano o kryzysie sueskim, a za dwa lata miało dojść do wybuchu wojny sześciodniowej (1967 r.).

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Manipulacja historią

Przez 50 lat po wojnie byli czczeni jako jedyni walczący za wolność Polski. Berlingowcy. Potem nazywani kościuszkowcami. Zbieranina biednych, wygłodzonych ludzi.

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

Paweł Łepkowski

Manipulacja historią

Przez 50 lat po wojnie byli czczeni jako jedyni walczący za wolność Polski. Berlingowcy. Potem nazywani kościuszkowcami. Zbieranina biednych, wygłodzonych ludzi.