Miscellanea

źródło: Getty images

Emigracja Polaków do Brazylii

ALEKSANDRA PLUTA

Ze wszystkich krajów Ameryki Łacińskiej to właśnie w Brazylii osiedliła się największa liczba polskich emigrantów

Choć wielka fala emigracyjna z terenów polskich pod zaborami napłynęła tam w drugiej połowie XIX w., nie wolno pominąć wielu Polaków, którzy pojawili się wcześniej, nawet jeśli nie zawsze zostawali w Brazylii na dłużej. Można do nich zaliczyć m.in. Krzysztofa Arciszewskiego, Ignacego Domeykę, Piotra Ludwika Napoleona Czerniewicza i wielu innych badaczy, naukowców, duchownych czy podróżników.

Ale to właśnie w drugiej połowie XIX w. z terenów zajętych przez zaborców wyemigrowało do Brazylii najwięcej Polaków. Byli to przede wszystkim ludzie pracujący na roli, poszukujący lepszych warunków bytowych. Firmy zajmujące się organizacją „wyjazdu do Ameryki” obiecywały chłopom ziemię na własność. Perspektywa ta była główną motywacją do opuszczenia kraju i szukania szczęścia za oceanem. Polskie osadnictwo w Brazylii w XIX w. miało zatem charakter rolniczy, a jego skupiska znajdowały się głównie na południu kraju, w trzech stanach: Paraná, Santa Catarina i Rio Grande do Sul.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Wojna, której zabrakło

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

Paweł Łepkowski

Wojna, której zabrakło

FOTOPLASTYKON - „Dodek”, czyli warszawski cwaniak

Adolf Dymsza przed wojną należał do najjaśniejszych (i najzabawniejszych) gwiazd kina oraz scen kabaretowo-rewiowych II RP. Bezsprzecznie zasłużył na miano „króla polskiej komedii”, a to za sprawą wykreowanej przez siebie postaci „Dodka”, warszawskiego cwaniaka o smutnym spojrzeniu, na wzór Charliego Chaplina czy Bustera Keatona. Niezastąpiony był m.in. w „ABC miłości”, „Dodku na froncie” czy „Sportowcu mimo woli”. Ciekawy duet stworzył z Eugeniuszem Bodo w „Pawle i Gawle” oraz „Robercie i Bertrandzie”. Przed wybuchem wojny aktor uwielbiał jazdę samochodem, zimą „wyskakiwał” na narty, a latem chętnie grał w piłkę nożną. Mało kto wie, że Adolf Dymsza w czasie niemieckiej okupacji przez pół roku ukrywał w swym domu Mieczysława L. Kittaya, znanego iluzjonistę żydowskiego pochodzenia. Ale także wtedy aktor występował w tzw. jawnych teatrach, za co po wyzwoleniu sąd koleżeński ZASP ukarał go pięcioletnim zakazem grania na warszawskich scenach, co odcisnęło swe piętno na dalszych losach przedwojennego „króla polskiej komedii”. Więcej o życiu Adolfa Dymszy i jego zawodowych sukcesach czytaj na s. 84.