Powiększenie

źródło: PAP/EPA

„Szakal” na Starym Mieście

PRZEMYSŁAW GASZTOLD

Kulisy bliskiej współpracy komunistycznych służb z międzynarodowymi ugrupowaniami terrorystycznymi przez dekady należały do najpilniej strzeżonych sekretów PRL. Na przełomie lat 70. i 80. nad Wisłą działała komórka Organizacji Arabskiej Walki Zbrojnej

Naprawdę nazywał się Ilicz Ramírez Sánchez i urodził się w 1949 r. w Wenezueli. Imię na cześć „wodza rewolucji” zawdzięczał ojcu, który mimo prawniczej kariery i ogromnej fortuny fanatycznie wierzył w komunistyczne ideały. Dlatego godnie uhonorował przywódcę rewolucji październikowej, po kolei nadając trzem swoim synom imiona: „Włodzimierz”, „Ilicz” oraz „Lenin”. Rodzina „Carlosa” wywodziła się nie ze społecznych nizin, lecz z wykształconej klasy średniej. Za młodu niczego mu nie brakowało, ale od najmłodszych lat „panicz” Sánchez był niespokojnym duchem. Szukał przygód, lubił adrenalinę i nie mógł długo usiedzieć w miejscu. Imponował mu Ernesto „Che” Guevara i chciał pójść w jego ślady. W czasie rajdu na siedzibę OPEC specjalnie założył beret, aby upodobnić się do swojego idola.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

FOTOPLASTYKON - Urodziny prezydenta

150 lat temu, 1 grudnia 1867 r., urodził się Ignacy Mościcki, wybitny uczony i prezydent Polski w latach 1926–1939. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach patriotycznych. Studiował chemię na politechnice w Rydze. Działał w niepodległościowym ruchu socjalistycznym i przygotowywał nawet zamach na carskiego dygnitarza Josifa Hurkę, ale zagrożony aresztowaniem musiał wyemigrować. Kilka lat spędził w Londynie, gdzie poznał Józefa Piłsudskiego, z którym połączyła go wieloletnia przyjaźń. Później przeniósł się do Szwajcarii, gdzie rozpoczął karierę naukową, specjalizując się w elektrochemii. Po powrocie do Polski w 1912 r. jako uznany wynalazca został profesorem Politechniki Lwowskiej, a potem także jej rektorem. Był budowniczym polskiego przemysłu chemicznego. Miał na swoim koncie kilkadziesiąt patentów zagranicznych i krajowych. Gdy został prezydentem RP, prawa do patentów nieodpłatnie przekazał państwu polskiemu. Więcej o Ignacym Mościckim czytaj na str. 28.