Powiększenie

źródło: PAP/EPA

„Szakal” na Starym Mieście

PRZEMYSŁAW GASZTOLD

Kulisy bliskiej współpracy komunistycznych służb z międzynarodowymi ugrupowaniami terrorystycznymi przez dekady należały do najpilniej strzeżonych sekretów PRL. Na przełomie lat 70. i 80. nad Wisłą działała komórka Organizacji Arabskiej Walki Zbrojnej

Naprawdę nazywał się Ilicz Ramírez Sánchez i urodził się w 1949 r. w Wenezueli. Imię na cześć „wodza rewolucji” zawdzięczał ojcu, który mimo prawniczej kariery i ogromnej fortuny fanatycznie wierzył w komunistyczne ideały. Dlatego godnie uhonorował przywódcę rewolucji październikowej, po kolei nadając trzem swoim synom imiona: „Włodzimierz”, „Ilicz” oraz „Lenin”. Rodzina „Carlosa” wywodziła się nie ze społecznych nizin, lecz z wykształconej klasy średniej. Za młodu niczego mu nie brakowało, ale od najmłodszych lat „panicz” Sánchez był niespokojnym duchem. Szukał przygód, lubił adrenalinę i nie mógł długo usiedzieć w miejscu. Imponował mu Ernesto „Che” Guevara i chciał pójść w jego ślady. W czasie rajdu na siedzibę OPEC specjalnie założył beret, aby upodobnić się do swojego idola.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Manipulacja historią

Przez 50 lat po wojnie byli czczeni jako jedyni walczący za wolność Polski. Berlingowcy. Potem nazywani kościuszkowcami. Zbieranina biednych, wygłodzonych ludzi.

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

Piotr Bożejewicz

Szwoleżerowie z antypodów

W 1917 r. wieści o końcu kawalerii wciąż zdawały się mocno przesadzone, lecz w dobie ciężkich karabinów maszynowych bezpowrotnie minęły czasy szarż spod Wiednia, Somosierry czy Waterloo