Felietony

Niemcy bez Hitlera

Piotr Bożejewicz

Co by się stało, gdyby w okopach pod Verdun pocisk śmiertelnie ranił podoficera Adolfa H. z Linzu? Czy ta jedna z milionów tragedii mogłaby zmienić bieg wydarzeń w Europie?

Głębokiego sporu toczonego między historycznym determinizmem a wiarą w sprawczą moc nieprzeciętnych jednostek nie da się rozstrzygnąć. Bez postaci Hitlera los Europy byłby zapewne inny, lecz bez cienia gwarancji, że na pewno lepszy. Stan niemieckiego ducha niepokoił, zanim klęskę II Rzeszy dało się w ogóle przewidzieć. Nie wszystko, co zdarzyło się później, można złożyć na karb powojennej frustracji, biedy i upokorzenia.

Po zwrocie nad Marną w wojnie przestało chodzić o zdobycie jakiejś prowincji, miasta czy punktu na mapie. Mówiąc, że Wielka Wojna była pierwszym konfliktem na wyniszczenie, warto rozumieć płynące stąd konsekwencje. To nie tylko zrzucanie milionów pocisków artyleryjskich dzienne (ktoś policzył, że w cztery lata wystrzelono ich ponad miliard), ale także fizyczna anihilacja zasobów ludzkich i materialnych przeciwnika, z zagłodzeniem ludności cywilnej włącznie. Używanie broni masowego rażenia przez obie strony i zgoda na straty idące w dziesiątki milionów nie zostawiały wątpliwości, że chodzi o zniszczenie całych populacji.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

FOTOPLASTYKON - Urodziny prezydenta

150 lat temu, 1 grudnia 1867 r., urodził się Ignacy Mościcki, wybitny uczony i prezydent Polski w latach 1926–1939. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach patriotycznych. Studiował chemię na politechnice w Rydze. Działał w niepodległościowym ruchu socjalistycznym i przygotowywał nawet zamach na carskiego dygnitarza Josifa Hurkę, ale zagrożony aresztowaniem musiał wyemigrować. Kilka lat spędził w Londynie, gdzie poznał Józefa Piłsudskiego, z którym połączyła go wieloletnia przyjaźń. Później przeniósł się do Szwajcarii, gdzie rozpoczął karierę naukową, specjalizując się w elektrochemii. Po powrocie do Polski w 1912 r. jako uznany wynalazca został profesorem Politechniki Lwowskiej, a potem także jej rektorem. Był budowniczym polskiego przemysłu chemicznego. Miał na swoim koncie kilkadziesiąt patentów zagranicznych i krajowych. Gdy został prezydentem RP, prawa do patentów nieodpłatnie przekazał państwu polskiemu. Więcej o Ignacym Mościckim czytaj na str. 28.