Korzenie nowoczesności

źródło: GETTY IMAGES

Hannibal kontra Scypion Afrykański

Kazimierz Jasiński

Katon Starszy każdą mowę miał kończyć w niezmienny sposób: „Poza tym uważam, że Kartaginę należy zniszczyć”. Nie był to przejaw obsesji starego człowieka, ale obawa przed siłą, która jako jedyna mogła zniszczyć imperium rzymskie

Na początku III w. p.n.e. rozszerzający swą ekspansję na Półwyspie Apenińskim Rzym opanował wszystkie kolonie greckie i zwrócił uwagę na sycylijskie polis. W owym czasie Kartagina była zainteresowana wyspami Morza Śródziemnego i kontrolowaniem zasobnej Sycylii. Nieunikniony konflikt przerodził się w I wojnę punicką, która trwała 23 lata i zakończyła się przepędzeniem Kartagińczyków z Sycylii. Nie rozwiązywało to jednak wzajemnego konfliktu interesów na Morzu Śródziemnym. Obie strony przyjęły zasadę, że z przeciwnikiem nie można pertraktować, ale należy go bezwzględnie unicestwić. Stąd nieustannie powtarzana myśl Katona Starszego stała się dewizą republiki rzymskiej. Kartaginę należało zniszczyć, zanim ona zniszczyłaby Rzym. 10 marca 241 r. p.n.e. flota pod dowództwem konsula Gajusa Lutacjusza Katulusa rozgromiła Kartagińczyków w bitwie koło Wysp Egadzkich. 
Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

FOTOPLASTYKON - Urodziny prezydenta

150 lat temu, 1 grudnia 1867 r., urodził się Ignacy Mościcki, wybitny uczony i prezydent Polski w latach 1926–1939. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach patriotycznych. Studiował chemię na politechnice w Rydze. Działał w niepodległościowym ruchu socjalistycznym i przygotowywał nawet zamach na carskiego dygnitarza Josifa Hurkę, ale zagrożony aresztowaniem musiał wyemigrować. Kilka lat spędził w Londynie, gdzie poznał Józefa Piłsudskiego, z którym połączyła go wieloletnia przyjaźń. Później przeniósł się do Szwajcarii, gdzie rozpoczął karierę naukową, specjalizując się w elektrochemii. Po powrocie do Polski w 1912 r. jako uznany wynalazca został profesorem Politechniki Lwowskiej, a potem także jej rektorem. Był budowniczym polskiego przemysłu chemicznego. Miał na swoim koncie kilkadziesiąt patentów zagranicznych i krajowych. Gdy został prezydentem RP, prawa do patentów nieodpłatnie przekazał państwu polskiemu. Więcej o Ignacym Mościckim czytaj na str. 28.