Korzenie nowoczesności

źródło: NAC

Chemik, który został prezydentem

DARIUSZ BALISZEWSKI

Gdy marszałek Józef Piłsudski dowiedział się o kandydaturze Ignacego Mościckiego na urząd prezydenta, miał powiedzieć: „Ignaś? A to bardzo dobra myśl!”. I tak profesor Mościcki został głową państwa

Dziadek Walenty był w listopadowej insurekcji. Ojciec Faustyn i dwaj stryjowie poszli do powstania w styczniu 1863 r. Ojciec zapłacił za to więzieniem. Ignacy, gdy tylko dorósł na tyle, by zrozumieć, kim jest i jaka jest jego polska powinność, rozpoczął przygotowania do swojego powstania. Wyróżniał się wzrostem i siłą. Pierwszego upolowanego przez siebie dzika, dobre 120 kilo, potrafił podnieść z ziemi na wysokość kolan. Nie byłoby to nic wyjątkowego, gdyby nie fakt, że miał wówczas ledwie 12 lat. Postanowił więc intensywnie ćwiczyć ciało i charakter z myślą o przyszłej walce. Na początek usunął z łóżka materac, aby się nie rozleniwiać. Z pożywienia usunął na zawsze wszystkie ciastka, rozumiejąc, że są niezdrowe, a poza tym chcąc przezwyciężyć oczywistą słabość. Przestał grać w szachy, co lubił, i zamienił je na wiosła i siodło, tłumacząc sobie, że są zdrowsze. Starannie pilnował, by w jedzeniu i piciu zachować najdalej idący umiar, tak by uniknąć wszelkiego przesytu. W ramach odmawiania sobie wszelkich przyjemności postanowił nigdy nie nosić przedmiotów ze złota. Wreszcie po kilku latach mógł z przekonaniem zapisać: „W końcu tak się opancerzyłem, że mogłem ze spokojem patrzeć w przyszłość”.
Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat