Powiększenie

źródło: Wikipedia

Etykieta na dworze Króla Słońce

DARIA GALATERIA

Dopracowana i rozbudowana za czasów Ludwika XIV dworska etykieta obejmowała każdy aspekt życia mieszkańców Wersalu i dotyczyła zarówno arystokratów, jak i służby

ycie w Wersalu miało swoje jasne i ciemne strony. Do pierwszych zaliczała się przede wszystkim możliwość przebywania w centrum decyzyjnym Królestwa u boku Ludwika XIV. Do tych drugich z całą pewnością włączyć można warunki życia w pałacu, który choć olśniewał dekoracjami i przepychem, był zarazem ostoją chłodu i źródłem przeciągów w miesiącach zimowych. Jego mieszkańcy zaś – o ile nie należeli do elitarnej grupy żywionej przez monarchę – musieli stołować poza własnymi apartamentami. Przede wszystkim jednak każdy musiał znać swoje miejsce w hierarchii. A była ona ściśle ustalona.
Dama d’atour
Dama d’atour, czyli dosłownie „od stroju”, była odpowiedzialna za stroje, garderobę i biżuterię królowej. Zajmowała wysoką, trzecią pozycję w hierarchii fraucymeru królowej, zaraz po nadintendentce maison królowej i damie honorowej. Podlegały jej pokojowe i garderobiane. Nawet jeśli była młodą dziewczyną, zwracano się do niej per Madame. Oto i p­owód.
Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Kosmiczna epopeja

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

FOTOPLASTYKON - Urodziny prezydenta

150 lat temu, 1 grudnia 1867 r., urodził się Ignacy Mościcki, wybitny uczony i prezydent Polski w latach 1926–1939. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach patriotycznych. Studiował chemię na politechnice w Rydze. Działał w niepodległościowym ruchu socjalistycznym i przygotowywał nawet zamach na carskiego dygnitarza Josifa Hurkę, ale zagrożony aresztowaniem musiał wyemigrować. Kilka lat spędził w Londynie, gdzie poznał Józefa Piłsudskiego, z którym połączyła go wieloletnia przyjaźń. Później przeniósł się do Szwajcarii, gdzie rozpoczął karierę naukową, specjalizując się w elektrochemii. Po powrocie do Polski w 1912 r. jako uznany wynalazca został profesorem Politechniki Lwowskiej, a potem także jej rektorem. Był budowniczym polskiego przemysłu chemicznego. Miał na swoim koncie kilkadziesiąt patentów zagranicznych i krajowych. Gdy został prezydentem RP, prawa do patentów nieodpłatnie przekazał państwu polskiemu. Więcej o Ignacym Mościckim czytaj na str. 28.