Powiększenie

Fenomen ze Świebodzic

Marek Magierowski

Emil Krebs znał 68 języków. I ciągle było mu mało...

Emil Krebs, szef tłumaczy w ambasadzie Niemiec w Chinach, spożywał śniadanie w jednej z pekińskich restauracji. Towarzyszył mu m.in. jego kolega z pracy, Werner Otto von Henting. W pewnym momencie Krebs zaczął się dziwnie wiercić, nerwowo kręcić głową, w końcu rzucił sztućce, odsunął krzesło i skierował kroki ku stolikowi, który stał dokładnie za nim. Siedziało przy nim dwóch młodych mężczyzn o urodzie śródziemnomorskiej. Krebs od dłuższego czasu wsłuchiwał się w ich konwersację i zdawał się być mocno poirytowany, gdyż nie mógł rozpoznać języka, jakim się posługiwali.

Zazwyczaj siedział cicho lub używał monosylab. Otwierał się dopiero wtedy, gdy mógł porozmawiać w języku innym niż niemiecki. Był typem gburowatym, choć nie pozbawionym humoru. Niegdyś wyrecytował w 40 językach zdanie: „Pocałujcie mnie w dupę"

„Okazało się, że cudzoziemcy mówili po ormiańsku" – relacjonował potem w swoich wspomnieniach Otto von Henting. „Krebs wrócił do naszego stolika wyraźnie rozluźniony. Jeszcze tego samego dnia, za pomocą telegrafu, zamówił w bibliotece Uniwersytetu w Lipsku gramatykę ormiańskiego, staroormiańskie teksty religijne oraz kilka współczesnych powieści. Na rozgryzienie gramatyki potrzebował dwóch tygodni, na nauczenie się staroormiańskiego trzech, a języka mówionego – czterech".

Miłośnik gramatyki i nowych słówek

Według najbardziej wiarygodnych szacunków Krebs poznał w mowie i piśmie 68 języków. W zbiorze jego książek i dokumentów, liczącym ponad 3,5 tys. woluminów (można je obejrzeć w Bibliotece Kongresu USA), są teksty w 120 językach. A zatem oprócz tych języków, których używał w różnych okolicznościach (np. tłumacząc oficjalne dokumenty dyplomatyczne), Krebs „liznął" też prawdopodobnie około 50 następnych.

Profesor Helmuth von Glasenapp, znany indolog, który przez jakiś czas pracował z Krebsem w Auswärtiges Amt, pisał o nim: „Nie tylko uczył się nowych języków, nieustannie też wracał do tych, które poznał wcześniej. Powtarzał, powtarzał, powtarzał. Był niezwykle sumienny i uporządkowany: w poniedziałki zajmował się tureckim, we wtorki chińskim, w środy greckim i tak dalej, i tak dalej. Gdy do resortu docierało jakieś pismo w języku, którego nie znał, można było być pewnym, że w kilka tygodni zdoła się go nauczyć".

Trudno stwierdzić, czy Krebs był rekordzistą pod względem znajomości języków obcych. Historia zna przypadki ludzi, którzy twierdzili, iż posługują się ponad 100 językami, ale nigdy nie poddali się testom, które mogłyby to potwierdzić. Inni, owszem, opanowali kilkadziesiąt języków, ale większość z nich na poziomie podstawowym, niepozwalającym na swobodną rozmowę na dowolny temat czy lekturę dzieł literackich.

Według specjalistów z amerykańskiego Defense Language Institute, szkolącego m.in. szpiegów i dyplomatów, uzdolniony lingwistycznie człowiek jest w stanie posługiwać się perfekcyjnie co najwyżej czterema, pięcioma językami – mówiąc bez akcentu i wyczuwając wszystkie kulturowe niuanse. Ten ostatni element jest szczególnie istotny w przypadku nauki języków azjatyckich, gdzie nie wystarczą bogaty zasób leksykalny i znajomość składni. Wymiana zdań z koreańskim kumplem ze studiów różni się zasadniczo od pogawędki wnuka z dziadkiem, a ta z kolei od rozmowy z przełożonym o podwyżce pensji.

Dlatego lingwiści podkreślają, że jest różnica między ludźmi, którzy „znają" dany język, a takimi, którzy tylko w nim „mówią". Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest to podział wydumany. Proszę sobie jednak wyobrazić cudzoziemca, który swobodnie porozumiewa się po polsku, używa idiomów, a nawet przysłów, lecz gdy mówimy „Oczko się urwało temu misiu", stara się nas poprawić: „Przecież mówi się misiowi, a nie misiu". Zachowuje kamienną twarz, gdy wrzucimy do rozmowy jakiś powszechnie znany cytat z „Rejsu" czy „Seksmisji". A kiedy stwierdzimy, że jakaś kobieta przy kości „przypomina urodą Jagnę", stanie nam oczywiście przed oczami bohaterka konkretnej powieści. Jemu zaś nie stanie nic – by sparafrazować sławną kwestię marszałka Zycha. Nasz bohater niewątpliwie „mówi" po polsku. Czy „zna" jednak ów język?

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Paweł Łepkowski

Alter ego Judasza

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat