Powiększenie

Żołnierska dola Okres służby w Carskim Siole

Szabeltas jak nowy

Pan Admin

To jedna z kilku pamiątek po dziadku, przechowywana przez Wojciecha Bryszewskiego, która przetrwała późniejsze burze dziejowe, jakie nawiedzały jego rodzinny Zgierz.

Szabeltas (z niem. Säbeltasche) to część umundurowania oddziałów lekkiej kawalerii, zwykle huzarów, rodzaj płaskiej skórzanej torby zawieszonej na rapciach wraz z szablą. Dekorowano go symbolami związanymi z przynależnością narodową oddziału. Ten tutaj ma rzecz jasna wygrawerowane inicjały Mikołaja II. Jest on fragmentem jednego z paradnych uniformów, jakie przyboczni gwardziści rosyjskiego samodzierżcy nosili podczas uroczystości państwowych. Widoczny tu egzemplarz Romuald Gąsiorowski nosił na sobie w czasie uroczystej kolacji połączonej z koncertem, która odbyła się w Carskim Siole 6 listopada 1906 r. W środku szabeltasa zachował się program tej uroczystości wydrukowany na papierze czerpanym z inicjałami monarchy. Po rosyjsku i francusku zapisano na nim poszczególne punkty celebry, a nawet listę utworów muzycznych, jakie odegrano wówczas dla petersburskich notabli

—dk

Wstępniak

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Tym żył świat

Felietony

Fotoplastykon-Gwiazda kabaretów II RP

W latach 20. XX w. Zula Pogorzelska należała do grona najpopularniejszych artystek kabaretowo-rewiowych. To o niej pisano, że była „czarująco nieprzyzwoita” i emanowała wyjątkowym seksapilem. Do Qui Pro Quo warszawiacy chodzili „na Pogorzelską”. Miała dystans do siebie i dar parodiowania innych. Na scenach kabaretów równie dobrze mogła zagrać nieznośnego podlotka, jak i sentymentalną lolitkę; wcielić się w prowincjonalną „pierwszą naiwną” i wielkoświatową uwodzicielkę. Lubiła występować w programach rewiowych, dobrze się bawić i… prowadzić własne auto. Niestety, śmiertelna choroba zabrała ją z tego świata, nim skończyła 40 lat. O oszałamiającej karierze Zuli Pogorzelskiej i warszawskich kabaretach w II RP czytaj więcej na str. 80. AN